niedziela, 7 marca 2010

Dzięki Bogu, na blogu(4)

 
..w najpoważniejszym podejściu, to był sen na jawie,opowiadany jak to sen clipami..
Posted by Picasa

Dzięki Bogu, na blogu(3)

 
..jak kiedyś w młodości; nie pisałem nigdy wierszy, tylko notatki, same głupstwa; na koniec roku szkolnego szedłem z tym do lasu i paliłem dokładnie..
Posted by Picasa

Dzięki Bogu, na blogu(2)

 
..i calkiem serio traktowalem jak zabawę; jakąs grę on-line..
..zakładałem pełną tajemniczość i trochę jak we śnie - zamiast czegoś szukać w Sieci, jakbym dyktował komuś; to było ciekawe, byłem jakby szefem, a blog moim biurem..
Posted by Picasa

Dzięki Bogu, na blogu

 
Tak; trzy lata minęły jak odkryłem blogowanie.
Pod koniec zajęć na Warsztatach nie wiadomo dlaczego spytałem pana Marcina co to takiego blog..?
..a potem poprosiłem, czy by mnie nie założył?
Momentalnie wypełniłem jakąś ankietę, podałem ideę i tytuł;Pralnia - i już miałem bloga
na portalu Onet.pl.
..była to ciekawostka, jakby zabawa - a właściwie "to tak sobie"
..akurat potem byłem w Krakowie i uciekł mi ostatni pociąg; całą noc spędziłem
w Sieci za 10 zł. w Rynku Głównym..
..jeszcze nie wiedziałem, że nie było to przypadkowe; blog, Kraków, noc..w Sieci; spotkanie.
..tak chciał Co-Partner, którego medium stawałem się bardziej i bardziej..
..wokół blogowania zaczął mnie organizować i ustawiać od nowa..
..i powoli oświecał jak rewolucyjne to przedsięwzięcie; blogowanie.
..ale wspólnie; nie zawsze się zgadzamy; wciąż nie mogę zrozumieć jednego;
..o co naprawdę w tym wszystkim chodzi?
.."spokojnie"..
..Panu Bogu..?
..jemu?
..mnie?
..czy komu?
..
..
Posted by Picasa

sobota, 6 marca 2010

Powroty

Jest coś w tym; każdy powrót obarczony jest murowanym niepowodzeniem.
..
Jak mogło to się stać, że dokładnie 37 lat temu pojawiłem sie w Kielcach?
..
Po całkowicie chybionej takiej próbie..też 6 marca!,! ale w 1969 ?
..w obu przypadkach przyjechałem tutaj z Torunia..
..
Kobiety, kobiety, wszystko przez kobiety; w 1969 zostawiłem Jedną (ale w zgodzie)
..po kilku miesiącach powróciłem skruszony; co okazało się katastrofą..
..
..w 1973 na stacji w Toruniu; 5 marca, żegnała mnie Druga..
..na stacji w Kielcach już w nocy z 5/6 marca witała Trzecia..
..i to już była katastrofa  na siedem lat,
..po których się już nie podniosłem..
..i po co to wszystko - medytuję przed północą
..
..czy w Toruniu pan K. nie dziwił się;"do Kielc..?"
.. a Jasiu K.dodał;" do Kielc na szmelc"
..reszta się śmiała, ja się uraziłem, ale czy nie mieli racji?
..oto jestem w moim śmietniku; rozglądam się w niszy..
..i nie pierwszy już raz rozważam;
..czy ten bałagan zmieściłby się w Zielonym Mercu
..Ekipy..?

sobota, 9 stycznia 2010

Elvis, Elvis(2)

 
Ekipa manewruje; są naprawdę perfekcyjnym zespołem.
Mają też solistę; kierowcę.
Jak jednak wyjadą?
..otóż tyłem; między tymi cackami, takim kolosem..
..
Co ma wspólnego Ekipa z Elvisem?
..wtedy akurat świętowałem Elvisa 75. urodziny - kiedy podjechali w tamtym realu.
Teraz na trzeci dzień punktów wspólnych widzę sporo; perfekcja w niezwykle trudnych warunkach.
Idealne współdziałanie solisty- kierowcy z zespołem..
..i wreszcie; tyle razy obserwuję Ekipę, ale dopiero z Elvisem zobaczyłem naprawdę..
..tak, Elvis już śpiewał następną i następną kolędę - a Ekipa manewrowała..
..działo się coś; jakby mogli słyszeć Elvisa - pewnie chętnie - i cóż, obserwowałem uważnie, prawdziwy taniec tego kolosa.
Posted by Picasa

Elvis, Elvis

 
Od rana powtarzam; Elvis, Elvis - i słucham Radio Bremen Eins; cały program poświęcili wspomnieniom, opiniom i przebojom Króla Elvisa.
..to znów puszczam kolędy w wykonaniu Elvisa; Christmas songs (21)i obserwuję sytuację..
..akurat śpiewał White Christmas - kiedy zauważyłem Ekipę..
Pierwszy raz od dawna mieli taki podjazd, ale teraz - jak wyjadą? - medytuję.
Jest piątek, 8 stycznia, kilka minut po dziesiątej.
Posted by Picasa