poniedziałek, 5 lipca 2010

Ahlbeck

Ahlbeck
..
Jak szukać pociechy, to i to znajduję; 5 lipca 1995 wyprawa z Niechorza do Ahlbeck; tam pierwsze
zetknięcie (naprawdę) z nabożeństwem Ewangelików..i potem Pastor żegnający się w drzwiach z wszystkimi..
..okazja; Biblia za 3 DM (!)
..
.. wcześniej nawet wizyta na cmentarzu..
..
..i jeszcze wcześniej na molo;
..
Wszędzie niezwykły (dla mnie wtedy) porządek, wszędzie malowali, tynkowali etc.-
..jakby koniecznie chcieli zmienić jak najszybciej..jak najwięcej..po DDR..niedawnej.
..
Byłem zaskoczony całkowicie; na jakiejś bocznej ulicy; droga była polna - kobieta myła wąski chodnik..ścierką - jak podłogę (!)
..
albo na cmentarzu; te zagrabione alejki..
..
..i po co to wszystko - wtedy się dziwiłem, teraz wiem więcej.
..
..studiuję z przyjemnością te ujęcia..
..
..przecież miałem wtedy okazję powędrować dalej; rozmowy w Swinoujściu i tam w Ahlbeck na molo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz